2) Płeć: facet
3) Wiek: 37 lat
4) Data i rodzaj diagnozy: czerwiec 2009, RRMS
5) Liczba i lokalizacja uszkodzeń/zmian:
Z opisu RM czerwiec 2009: Wobu półkulach mózgu uwidoczniono obecność ognisk hiperintensywnych w sekwencjach SE/T2 i FLAIR , o średnicy do 9 mm w sąsiedztwie trójką komorowego prawej komory bocznej.
Większe ognisko o średnicy 12 mm uwidoczniono u podstawy prawego konara mózgu. Zmiany ogniskowe widoczne są również w obrębie ciała modzelowatego. Niewielkie ognisko uwidoczniono również w rdzeniu przedłużonym po stronie lewej, o średnicy 6 mm.
Po podaniu kontrastu wzmocnienie ogniska o podstawy prawego konara mózgu.
RM wrzesień 2009 r. – wzmocnienie pokontraktowe pojedynczego ogniska położonego w lewej półkuli mózgu w warstwach górno komorowych. Podstawa do postawienia diagnozy SM (drugi rzut klinicznie potwierdzony). Moja diagnoza oparta jest o wykluczenie wszystkich możliwych chorób (narobiłem badań na wszystko co możliwe), wszystkie wyniki badań mam prawidłowe łącznie z tym że nie mam prążków oligoklonalnych w płynie mózgowo-rdzeniowym. A więc moja diagnoza oparta jest o wykluczenie innych chorób, obraz RM i deficyty neurologiczne.
W kolejnych badaniach robionych co pół roku zmniejszenie wysycenia oraz rozmiarów ognisk demielinizacyjnych.
W grudniu 2010 pojedyncze ognisko w lewej półkuli mózgu uległo brzeżnemu wzmocnieniu.
RM kręgosłupa wrzesień 2009 r. – bez ognisk.
6) SM - dotychczasowe leczenie: brak leczenia farmakologicznego. Nie podjąłem leczenie avonexem. Poza uporządkowaniem trybu życia, diety Swank, Budwig oraz kriokomory. BTI – spanie z uniesioną głową.
7) Objawy SM przed leczeniem CCSVI:
Wg mojego neuro choruję od 1998 r. kiedy miałem pierwszy rzut który został zignorowany przez lekarza pierwszego kontaktu. Miałem mrowienie i zmianę czucia w palcach lewej dłoni i stopy. Podobno od zbyt dużej ilości jazdy na rowerze (2500 km rocznie). Po około 2 miesiącach objawy zanikły, i jazda na rowerze nigdy ich już nie wywołała. Po trzech latach słyszałem mniej (na niektórych częstotliwościach). Leczenia nie podjąłem a objawy zanikły po 2 miesiącach. Trzeci rzut który poczułem to czerwiec 2009. Mrowienie, zmiana czucia w całej lewej połowie ciała (brak odczucia temperatury, itd.), uczucie opasania pod żebrami utrudniające oddychanie, męczliwość (trzy lata wcześniej maraton na rolkach, podczas rzutu nie wchodziłem na 3 piętro), słabsza kontrola prawego kolana (gdy się opieram na lewej nodze to przykucam bo nie kontroluję tego kolana dobrze). Objawy ustąpiły ale tym razem nie do końca. Pozostały: mrowienie w palcach dłoni i stopy, na czaszce, opasanie pod żebrami i słabsza kontrola kolana kiedy byłem zmęczony, wrażliwość na wyższą temperaturę. Od maja 2010 śpię z uniesioną głową BTI. Po zastosowaniu tej metody pozostałości po rzucie zeszły w czasie od 3 dni do tygodnia. Teraz tylko jak jestem zmęczony bardzo słabo coś powraca. Przed zabiegiem mogę się ocenić na 0 w EDSS, mój neurolog mówi że jestem zdrowy (gdyby nie RM i poprzednie objawy).
8) Ilość rzutów przed leczeniem CCSVI: 4, dwa potwierdzone w RM. Jeden pobyt w szpitalu.
9) EDSS przed rozpoczeciem leczenia CCSVI (można określić samemu EDSS): 0
10) Dotychczasowe leczenie farmakologiczne: brak.
11) Data i miejsce badania pod kątem CCSVI: 20.01.2011 r. Euromedic Katowice
12) Rodzaj badania (MRT, Doppler): MRT, Doppler
13) Diagnoza: zapadnięta całkowicie żyła lewa szyjna, podejrzenie patologicznej zastawki
14) Data i miejsce leczenia: 5.02.2011 Euromedic Katowice
15) Rodzaj leczenia (balonikowanie, stenty): balonikowanie,
16) Leczenie farmakologiczne po zabiegu, jakie leki, jak długo: Fraxiparina 7 dni
10.02.2011 r.
Mój stan przed zabiegiem nie pozwala na ocenę jakichkolwiek zmian. Moje EDSS wynosi 0. Żona stwierdza że mam cieplejsze stopy i dłonie. Poza tym jestem trochę podziębiony co pogarsza moje parametry neurologicznie i nie pozwala w pełni ocenić mojego stanu. Pozwalam sobie na spanie w pozycji normalnej (bez ITB) i na boku. Skoro mam drożną żyłę to nic nie przeszkadza żeby spać normalnie.
Zastosowanie ITB przyniosło zaskakujące dla mnie efekty w zakresie poprawy moich parametrów. Co jeszcze bardziej skłaniało mnie w kierunku myślenia o zabiegu CSSVI. Diagnoza potwierdziła to. Zupełnie zapadnięta lewa żyła szyjna. Przy flebografii żyła nie była zupełnie zapadnięta, ale oglądając nagranie widać jakby to rurka którą podawany był kontrast nieco udrażniała tę żyłę. Balonikowanie zakończone sukcesem. Liczę że to kończy temat SM
Będę pisał gdy coś ciekawego się pojawi -czyli brak zmian w RM
