przez PiotrG » 29 lip 2010, 23:21
Witam wszystkich. Prosze mnie z zadnym wypadku nie odbierac za pyszalka, chce tylko pomoc... Ten tamat byl na forum kiedy pojawil sie artykul w Rzepie (gdzies w sierpniu 09), udzielalem sie troche w nim (to jest moj nowy login stad pierwszy post), ale w koncu z braku odezwu zanikl i teraz nie moge go znalezc. Nie wiem czy Primosz nie zabierał też w nim glosu?ale chyba jednak nie
ojciec moj jest lekarzem (nie neurologiem) . od sierpnia obieglego roku po wycofaniu sie z programu klinicznego leczenia campathem (to dluga historia, ale role odegral strach i obawy spotegowane natrectwami) biore PRINIVIL, a wiec lek ktorego subsancja czynna jest LISINOPRYL. pierwszy rezonans milem robiony po 3 m-c do rozpoczecia brania leku, nie bede go juz teraz szukal, ale wyraznie napisane bylo liczba ognisk znacznie mniejsza oprucz 2ch nowych sporych w czesci czolowej, (mysle ze to pod wplywem naprawde silnego w tamtym okresie stresu), mniej swiezych po podaniu gadoliny. nastpeny rezonans po ok 5 miesiacach i znowu ilosc ognisk mniejsza. lepsze samopoczucie generalnie po braniu leku taka ulga, mniejszy ciezar w glowie. i tak... biore go juz prawie rok (od grudnia jeszcze betaferon, ktory nie wchodzi w reakcje) wiec logiczne mogloby sie wydawac ze juz powienienem byc zdrowy. kiedys tez tak sobie myslalem , ale widac to nie tak hop-siup. czuje jak ktos to napisał, ze z biegiem czasu organizm sie troche przzwyczajaa do leku wiec dzialanie slabnie. mimo to biore nadal, cisnienie mam normalne. musimy poczekac na myniki badan jeszcze nad tym lekiem, zeby to ogarnac(moze sie okazac niezla alternatywa do leczenia np fingolimodem) zaczalem od 5 mg obecnie bore ok 20 mg na dobe. Wybaczcie, ale jest strasznie pozno, lece spac. Jak ktos ma jakies pytania chetnie odpowiem. Pozdrawiam wszystkich!