Oj błędów to narobiłaś zarówno ortograficznych, interpunkcyjnych, gramatycznych i stylistycznych, że aż mi trudno się czytało to co napisałaś, nie mówiąc już o zrozumieniu tego.
(aż mi się nie chce tego wszystkiego poprawiać więc zostawię jak jest)Z tego co zrozumiałem, postaram się odpowiedzieć Ci na Twoje pytania:
- SM nie jest chorobą dziedziczną, więc nie jest powiedziane że Twój syn na to zachoruje. Piszesz, że Twój eks mąż i jego 3 braci choruje na SM - osobiście nie spotkałem się z takim przypadkiem, być może to jakaś inna choroba neurologiczna, tylko źle zdiagnozowana jako SM.
- wg mojej wiedzy na dzień dzisiejszy nie ma badań, które by jednoznacznie wykluczyły możliwość zachorowania na SM, można tylko zrobić badania, które wykażą czy w tej chwili jest się chorym na SM.
- na SM się nie umiera! - niemniej jest to choroba bardzo utrudniająca życie
Widzę, że Twoja wiedza na temat SM jest znikoma, więc proponuję krótką lekturę:
Fakty i mity na temat SM. Co mogę Ci jeszcze poradzić, to obserwuj syna i nie lekceważ takich objawów jak zasłabnięcia, zawroty głowy, chwilowe niedowłady kończyn czy zaburzenia widzenia lub słyszenia bo mogą to być pierwsze objawy stwardnienia. Przede wszystkim jednak pozwól mu cieszyć się dzieciństwem i nie próbuj nakładać na niego klosz, bo to i tak nic nie zmieni a odbierzesz mu radość bycia dzieckiem

Moim zdaniem, jeżeli nie było u niego żadnych niepokojących objawów, to uważam że nie należy ciągać go po lekarzach i normalnie żyć.
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.