Naukowcy z University of California, San Francisco (UCSF) Medical Center przy współpracy ze szpitalami w Stanach Zjednoczonych, Kanada i Europie przeprowadzili 2 fazę badań eksperymentalnego leku o nazwie Ocrelizumab - wyniki tych badań są obiecujące.
Do badania włączono 220 pacjentów z rzutowo-nawracającą postacią stwardnienia rozsianego, których losowo podzielono na cztery grupy, z których dwie otrzymywały Ocrelizumab w różnych dawkach, jedna grupa placebo oraz jedna interferon w standardowej dawce.
Lekarze oceniali skuteczność każdego zabiegu, wykonując co miesiąc rezonans magnetyczny (MRI) mózgów pacjentów i zliczali widoczne ślady wskazujące na stan zapalny.
Wyniki tego badania wykazały, że u pacjentów, którzy otrzymywali lek, stwierdzono mniej objawów choroby niż u pacjentów otrzymujących placebo lub standardowo leczonych interferonem. Podczas badania oszacowano, że Ocrelizumab doprowadził do 89-procentowej redukcji powstawania uszkodzeń mózgu, a także zmniejszył liczbę nowych stanów zapalnych w ciągu 24 tygodni. W tym stosunkowo krótkim okresie badania, skuteczność interferonu wypadła na poziomie zbliżonym placebo.
"To naprawdę niezwykłe odkrycie", powiedział Stephen Hauser, MD, profesor Robert A. Fishman Distinguished i Kierownik Katedry Neurologii w UCSF, który był głównym autorem badania. "To jest niezwykle ekscytujące, zarówno ze względu na nadzieję na poprawę terapii dla osób ze stwardnieniem rozsianym, ale także dzięki lekcji na temat przyczyn choroby. Perspektywa niezwykle skutecznego środka w leczeniu stwardnienia rozsianego, który może być bezpiecznie podawany w sześciomiesięcznych odstępach czasu może stanowić istotny krok naprzód, zwłaszcza jeśli profil bezpieczeństwa i korzyści będą trwałe w dłuższym okresie użytkowania", dodał.
Po 24 tygodniach, zanotowano 4 poważne zdarzenia niepożądane u 4% pacjentów w grupie placebo, 4% przyjmujących interferon oraz 2% i 6% pacjentów w grupach przyjmujących 600 mg i 2000 mg Ocrelizumab. Jeden pacjent zmarł biorąc Ocrelizumab, jednakże związek jego zgonu z badanym lekiem, jest jeszcze niejasny.
Hauser powiedział, że kolejnym etapem badania leku będzie sprawdzenie, czy działanie leku i pozytywny profil bezpieczeństwa będą trwałe w czasie. Kwestie te zostaną poruszone w dwóch równoległych fazach badania. W trzeciej fazie badania weźmie udział większa liczba pacjentów, którzy otrzymają terapię lekową przez dłuższy okres czasu. Ten proces jest obecnie przewidziany na kilkaset miejsc na całym świecie. Hauser służy jako główny badacz tych badań, które są sponsorowane przez Roche, firmę, która posiada prawa do Ocrelizumab.
źródło: www.sm.glogow.pl
-- 08 Lis 2011, 11:43 --
A teraz trochę mniej pozytywna informacja, co prawda już wiekowa, ale powiązana bezpośrednio z poprzednią:
Szwajcarski gigant farmaceutyczny, Roche oraz amerykańska firma biotechnologiczna - Biogen ogłosiły zawieszenie stosowania terapii ocrelizumabem w reumatoidalnym zapaleniu stawów i toczniu układowym po powiązaniu go z przypadkami śmiertelnych infekcji. Stawia to pod znakiem zapytania przyszłość leku.
Ocrelizumab rozwijany przez ww firmy jest podobny do Rituxan, który juz uzyskał zezwolenie na stosowanie go w terapii przeciwnowotworowej i leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów.
Firma Roche ogłosiła, że ostatnie badania późnej fazy ocrelizumabu wykazały jego skuteczność w redukcji objawów zapalenia stawów, ale, jednoczenie, stosowanie leku może prowadzić do infekcji.
Ocrelizumab jest humanizowanym przeciwciałem monoklonalnym skierowanym przeciwko cząsteczce CD20. Punkt uchwytu leku pozwala na kierowanie terapii na dojrzałe limfocyty B i dlatego lek jest silnym supresorem stanu zapalnego. [...] Informacja Roche dotyczy infekcji oportunistycznych. Lek, działając przeciwzapalnie i wyłączając skuteczne działanie limfocytów B hamuje eskalacje zarówno patologicznego stanu zapalnego, ale również naturalnej, fizjologicznej jego formy - niezbędnej do usuwania bakterii z miejsca zakażenia. Pacjenci stosujący Ocrelizumab stanowią grupę ryzyka i zapadają na zakażenia oportunistyczne częściej niż osoby nie stosujące leku.
Przypomnijmy, że limfocyty B, a właściwie krańcowe stadium ich różnicowania, plazmocyty, są niezbędne do produkcji przeciwciał. Deplecja organizmu o funkcjonalną formę tych podtypów komórek stanowi bezpośrednie narażenie go na zakażenie.
źródło: www.biotechnologia.pl
Niewątpliwie ingerencja w układ odpornościowy człowieka jest operacją ryzykowną i jak czytamy z powyższej informacji poważne zakażenia osób stosujących Ocrelizumab wynikały nie z samego faktu jego przyjmowania, ale z powodu zablokowania (obniżenia) reakcji obronnych organizmu.
