Witam,
od lat choruje na SM. Od trzech lat poruszam się na wózku inwalidzkim. Mieszkam wraz z mężem i dziećmi w wynajętym mieszkaniu z właścicielem prywatnym. Mąż nie zapewnia mi żadnych pieniędzy na życie. Mam zadłużenie nie tylko czynszowe (właściciel wymontował okno w moim mieszkaniu) ale i gazowe, energetyczne, wodociągowe itd. Dwoje dzieci uczęszczają do średnich szkół - córka starsza w tym roku jest w maturalnej klasie. Ze względu na małą zdolność kredytową kredyt bankowy nie wchodzi w grę. Nie mogę też liczyć na pomoc rodziny.
Proszę o radę co mam uczynić, by wyjść z tej sytuacji.
Pozdrawiam
