Ja nie znalazłem żadnych wyników badań które pokazywałyby że interferon odbudowuje mielinę. Takie twierdzenia powodują że dyskusja zaczyna tracić sens

Chyba że się mylę i ktoś jednak poda źródła wspierające taką tezę. Ale byłby to niezły hit - gdyby okazał się prawdą zacząłbym się starać o refundacje .
Badania potwierdzają że rzuty osób leczonych interferonem są rzadsze i łagodniejsze. Ale właściwie tylko tyle bo wyniki brytyjskich badań wykazały że długofalowo nie było różnicy w stanach osób biorących udział w badaniach interferonu ( niezależnie czy brały placebo czy brały interferon ).
Jak możecie twierdzić że w klinice po interferonie rzuty są łagodniejsze ? Przecież nie ma punktu odniesienia.
Jak rozumiem jest to informacja uzyskana od Waszych lekarzy ?
Jeśli tak to ja bym przestał takim lekarzom ufać - bo powoływanie się na takie informacje w rozmowie z pacjentem nosi znamiona manipulacji mającą na celu utwierdzić pacjenta w słuszności wyboru terapii.
To niesamowite ze Ci sami lekarze często potrafią tej samej osobie w przypadku pogorszenia mówić że różni ludzie różnie reagują na interferony albo że : nie wiadomo jaki byłby Pana/Pani stan gdyby nie "leczenie".
Chyba już na tym forum pisałem ale na stronach PTSR jest informacja o wynikach badań które pokazują że dla pewnych podtypów SM-u interferony po prostu szkodzą ! Ciekawe co myślą o tych wynikach Ci lekarze którzy namawiali pacjentów do kontynuowania terapii mimo postępu choroby .
Jak ktoś bierze inteferony i jest w dobry stanie - to oczywiście dzięki lekom - ale jak ktoś czuje się bardzo dobrze po zabiegu udrażniania to oczywiście efekt placebo - no ewentualnie choroba o łagodnym przebiegu.
A osoby które biorą interferon i którym lekarze opowiadają jakie to świetne wyniki przynoszą te leki w ich klinice są z całą pewnością pozbawione tego efektu.
Żeby nie było- rozumiem lekarzy posługujących się taką argumentacją w rozmowie z pacjentem - wiara czyni cuda ( zakładam dobrą wolę i czystość intencji ).
Ale nie podawajmy takich słów jako faktów .
Wracając bliżej do tematu: czytałem dzisiaj informacje o wynikach włochów które pokazały że obecność zaburzeń żylnych 9 -razy zwiększa ryzyko rozwoju SM ( nie podaje wyników bo było to komputerowe tłumaczenie z języka włoskiego)