No tutaj nie moge sie zgodzic.Piszesz,ze bez leku mozna zyc pelnia zycia a z lekiem,to juz nie.To jakies wrozbyleon napisał(a):nie wiadomo na co się zdecydować? Na chwilowe złudzenie że jest lepiej po leku, sugerowane przez lekarzy, czy bez leku, żyć pełnią każdego dnia. A co ma być to i tak będzie.
Joanna,a ja w drugim roku brania Betaferonu chodzilem na silownie,mialem diete+suplementy i efekty byly widoczne,bo wazylem ok. 12kg wiecej.Oczywiscie nie bylem zdrowy,nie.Pierwsze tygodnie byly masakra dla mnie,zakonczenie kuracji niestety tez i to jeszcze gorzej (tu winie lekarke!) ale mam na tyle szczescia,ze moge uznac to wszystko na +.Po prostu,trafilem do grupy 30% skutecznosci leku.
Wlasnie dlatego jestem zwolennikiem uczciwego opisywania faktow i zostawiania wnioskow czytelnikom,a nie jakiegos straszenia,bo przeciez kazdy organizm jest inny i to wszystko loteria.Moje leczenie tym specyfikiem mozna w wielkim skrocie opisac tak: pech,szczscie,pech,szczescie.Dlatego kazdy powinien powaznie zastanowic sie nad tym (szczegolnie majac bardzo aktywna postac SM).
