Cytat z innego forum :
"Witam Wszystkich.
Jestem leczona Natalizumabem- niedawno przyjęłam 20. kroplówkę, czuję się po tym leku bardzo dobrze, nie mam rzutów, chociaż wcześniej występowały średnio 3 razy do roku.
Niestety- miałam pobieraną krew na badanie na obecność przeciwciał, chodzi o wirusa wywołującego PML.
Wynik jest DODATNI:( (badanych było 7 osób, a AŻ u 6 znaleziono te przeciwciała).
Co mam teraz robić?
Jak najszybciej przerwać leczenie?
Leczyć się dalej? (mam taką możliwość)
Mogę przyjąć jeszcze te 4 kroplówki żeby zakończyć 2-letni okres leczenia?
Lekarz twierdzi że można by zaryzykować i leczyć się trzeci rok, ALE jakieś tam niebezpieczeństwo jest...
Do tej pory traktowałam to PML jak jakąś abstrakcję... Radziłam się TRZECH neurologów czy w ogóle mam zaczynać leczenie Natalizumabem, czy to bezpieczne... Każdy się śmiał, wzruszał ramionami i mówił że PML to "baaardzo rzadki skutek uboczny".
A teraz jestem po prostu przerażona... dowiedziałam się jeszcze że jedna z pacjentek mojego lekarza (była leczona 7 lat, miała te przeciwciała, ALE leczyła się dalej) ZACHOROWAŁA i bardzo z nią źle
Bardzo proszę wszystkich o radę."
6 na 7 ma już antyciała PML przy osłabionym systemie odpornościowym!. To jest realna statystyka, a nie 1,1%! jak podaje FDA. Nie podam linku, aby nie dać pretekstu do skasowania tego postu. Wpiszcie sobie sami w wyszukiwarkę. TYSABRI, PML , FDA
Ludzie co to bierzecie, trzymajcie się!
Ptak
