SM MOJEJ MAMY

Ogólne rozmowy o chorobie.

Moderator: Moderatorzy

SM MOJEJ MAMY

Postprzez robertsoldier » 14 cze 2011, 21:15

Witajcie
Moja mama zachorowała w wieku ok. 55 lat, czyli stosunkowo późno. W chwili obecnej ma 62 lata. Potrafi sama zjeść, jednak nie potrafi sama chodzić no i potrzeby fizjologiczne załatwia do pampersa. Ostatnio popadła albo w depresję albo rzeczywiście ma kolejny rzut choroby. Wcześniej miała rehabilitację zwiazaną ćwiczeniami przeprowadzonymi przez rehabilitantkę w domu i nawet nieźle jej to wszysto szło. Sam już nie wiem dlaczego mama wróciła w chwili obecnej to tego samego stanu sprzed ćwiczeń. Czekam jeszcze dzień i jadę do neurologa. U mnie w rodzinie nigdy nikt nie zachorował na sm. Moja mama jest pierwszą osoba. Czy ja, syn (blizniak dwujajowy) mogę zachorować na taką chorobę. Mam 37 lat. Nie okazuje tego, ale nie potrafię czasami powstrzymac łez od tragedii, która dotknęła moją rodzinę, mamę, którą kocham ponad życie. Ostatnio zauważyłem, że mama ma olbrzymie problemy z chodzeniem. Kiedy ja i ojciec pomagam mamie wstać, mama ma tak sztywne nogi , że nie moge uwierzyć, że nie może zrobić kroku. Czy ćwiczenia rehabilitacyjne na nogi pomogą w usprawnieniu, a tym samym na lepszym poruszaniu się? Sam już nie wiem do kogo się skierować, żeby byo dobrze. Bardzo proszę o podzielenie się doświadczeniami i odpowiedź na problemy przedstawione przeze mnie. Można ewentualnie pozostawić wiadomość na mail xxx
Serdecznie dziękuje
Robert
Poznań
Ostatnio edytowano 15 cze 2011, 08:10 przez Primosz, łącznie edytowano 1 raz
Powód: nie podajemy prywatnych adresow itp. na forum,od tego jest PW
robertsoldier
 
Posty: 2
Dołączył(a): 13 wrz 2010, 19:48
Lokalizacja: Poznań


Odp: SM MOJEJ MAMY

Postprzez Primosz » 15 cze 2011, 08:30

Czesc!
Rehabilitacja jest b.wazna w SM i powinna byc ciagla.Sam widzisz,ze podczas cwiczen bylo lepiej ale moglo byc tez tak,ze nastapilo przeciazenie meisni i teraz jest 'odbicie'.Tak,czy inaczej,ruch (dostosowany do mozliwosci) jest tu najwazniejszy.Wspomniana sztywnosc miesni,to pewnie spastyka (multum o tym w necie),ktora jest czestym objawem SM.Podstawa zmniejszenia jej jest wlasnie systematyczny i dostosowany ruch/rehabilitacja a takze leki zmniejszajace napiecie miesni.Neuro bedzie wiedzial,co i jak ;) Oczywiscie leki (np. Baclofen,Sirdalud) maja tez skutki uboczne ale to juz loteria,bo kazdy organizm reaguje inaczej.Same leki sprawy raczej nie zalatwia ale moga znacznie pomoc w polaczeniu z rehabilitacja,ktora moze obejmowac wieeele czynnosci/zabiegow... (zwykly spacer,rowerek w domu, masaze,krioterapia,...,...,.....).To moze byc tez rzut choroby i dlatego polecam najpierw zabrac mame do neuro.

Teoretycznie mozesz zachorowac,jak kazdy inny czlowiek.Choroba kogos w rodzinie nie musi oznaczac zwiekszonego ryzyka.Nie martw sie na zapas :)
Verba volant, scripta manent
Avatar użytkownika
Primosz
Moderator
 
Posty: 533
Dołączył(a): 19 kwi 2010, 13:37
Lokalizacja: Polska B

Odp: SM MOJEJ MAMY

Postprzez Cypek » 15 cze 2011, 12:11

Temat przeniosłem do odpowiedniego działu.
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
Avatar użytkownika
Cypek
Administrator
 
Posty: 445
Dołączył(a): 16 kwi 2010, 09:40
Lokalizacja: Polska


Powrót do Ogólnie o SM

Kto przegląda forum

Zidentyfikowani użytkownicy: Brak zidentyfikowanych użytkowników

Biegusy | SM Głogów
Yerba Mate | Jedna Gadka | lokata | Reklamowe Artykuły | NovaPR - Agencja reklamowa Wrocław | Katalog mody | depilacja laserowa Warszawa | hurtownia biżuterii sztucznej | uczulenie | Kamery IP | zioła herbaty | Nie przepłacaj przy zakupie ubezpieczenia - porównaj oferty i kup ubezpieczenie najtaniej. | gry online logiczne | Praca we Wrocławiu | Radiowizjograf