przez Waterwoman » 06 gru 2011, 02:34
Mimo, ze dopiero rok temu otrzymalam diagnoze o MS, to zyje juz z tym przynajmniej 4 lata. Moze to zabrzmi okropnie, ale ciesze sie ze inni maja podobne problemy, bole i dziwne sprawy z ich cialem tak jak ja, bo dzieki temu wiem ze nie zwariowalam... Przy kazdym ataku przed zdjagnozowaniem, czulam sie jakbym zwariowala. Ale moj neurolog mnie pocieszyl mowiac, ze jak bym zwariowala, to bym o tym nie wiedziala! hahaha, taki smieszny jest moj neurolog.